poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Sztokholm – znam to miasto



W najnowszej książce obrazkowej, wydawnictwo Zakamarki zaprasza dzieci i dorosłych na spacer po stolicy Szwecji. Nawet jeśli nie planujecie w najbliższym czasie podróży do tego miasta, nic nie stoi na przeszkodzie, by nieco lepiej je poznać. Czytanie a właściwie oglądanie tej pozycji może sprawić, że zaczniecie szukać dodatkowych informacji o Sztokholmie w Internecie. Trzeba przecież nieco podciągnąć wiedzę, zwłaszcza gdy dzieci zaczną zadawać pytania… 

Sztokholm – znam to miasto
 tekst: Judith Drews
 przekład: Katarzyna Skalska, Tatiana Zgaińska-Filipowska
 ilustracje: Judith Drews
 Wydawnictwo Zakamarki, 2016

Duża, kartonowa książka może być dobrą propozycją dla najmłodszych, którzy lubią wyszukiwać szczegóły na ilustracjach. Może inspirować do własnych opowieści, bo tekstu w niej nie znajdziecie.
Na wstępie autorka przedstawia tylko niektórych bohaterów występujących na kolejnych stronach i zachęca do poszukiwań: „Co robi księżniczka Stella?”, „ Kim jest ta dziewczynka i komu daje korony z ratusza?”, „Znajdź posąg aktorki”. Zadań do wykonania może być jednak znacznie więcej, bo karty książki zapełnia mnóstwo postaci.



Wśród nich najmłodsi z pewnością rozpoznają Pippi, jej małpkę i białego, nakrapianego konia. Autorka nawiązuje do szwedzkich tradycji i wierzeń. Pojawiają się więc aniołki, wodnik, troll i Święta Łucja z wiankiem świec na głowie, którą ujrzycie.... w sadzawce. Bez obaw. Chroni ją koło ratunkowe. :-)


Starsi czytelnicy z pewnością skojarzą postać czytającej Selmy ze szwedzką pisarką - Selmą Lagerlöf a Alfreda z panem Noblem, który jak sami zobaczycie daje jej prezent. To nawiązanie do Nagrody Nobla, którą autorka otrzymała w dziedzinie literatury za rok 1909.





Mnie zaintrygował posąg aktorki. Oczywiście dzięki wyszukiwarce internetowej już wiem, że to pomnik znanej i utalentowanej szwedzkiej aktorki Margarethy Krook /1925 -2001/, która świetnie sprawdzała się w rolach komediowych.
Stoi przy Królewskim Teatrze Dramatycznym, na rogu ulicy, gdzie aktorka zwykła stać i palić przed występami. To podobno bardzo popularna rzeźba, z którą chętnie fotografują się turyści. 


źródło: wikipedia, autor Frankie Fouganthin
Nie zabrakło oczywiście rodziny królewskiej, flagi Szwecji i charakterystycznych dla tego miasta miejsc, takich jak m.in. Pałac Królewski, budynek Szwedzkiej Akademii /co roku nominuje laureata Literackiej Nagrody Nobla/, Skansen, fontanna na Sergels Torg, Park rozrywki Tivoli.. 

W stolicy Szwecji naprawdę wiele się dzieje, tak jak na kartach tej książki. Z pewnością na poznanie Sztokholmu potrzeba kilku dni, tak jak na jej lekturę. I tak jak poznając miasto i za każdym razem odkrywając coś nowego - to samo czeka na czytelników. Książka kryje w sobie niezliczoną ilość historii....
Kto wie? Może dzięki tej pozycji zapragniecie wybrać się do Sztokholmu? My w każdym razie jesteśmy po tej lekturze, nieco bogatsi w wiedzę o tym mieście.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Działka dziadka działkowicza


Miejskie ogródki działkowe. Zielone miejsce w mieście, z dala od ulicy i samochodów, pachnące kwiatami i tym, co zwisa z drzew i krzewów.... Po środku domek/altana z narzędziami miejscem na odpoczynek, wokół mnóstwo zieleni… Raj dla mieszczuchów i dzieciaków, które nie wyjeżdżają na wakacje.
W wierszowanej opowieści, dopełnionej rozpoznawalną już kreską, Katarzyna Bogucka opisuje jeden, pracowity dzień w rodzinnym gronie, spędzony na działce dziadka.
 
Działka dziadka działkowicza
tekst i ilustracje: Katarzyna Bogucka
Wydawnictwo Widnokrąg, 2016


Pracy jest sporo. Duża działka obfituje w smaczne warzywa i owoce, które potrzebują pielęgnacji. Mnóstwo tu kwiatów i zdrowych smakołyków. Zielony, pyszny groszek, młoda marchewka, krzaki porzeczkowe, jędrne ogórki, które można zjeść na surowo lub ukisić..
Szklarnia pachnąca pomidorami, drzewa pełne wiśni, jabłek i śliwek z których trzeba odganiać szpaki.  Dla każdego znajdzie się zajęcie, ale jest też czas na odpoczynek i chwilę relaksu.
Zabawy z wodą ze szlaucha, opowieści dziadka i pyszna woda z syfonu….
Wspomnienia......



Po zerwaniu plonów nic nie może się zmarnować. Można wymienić się z sąsiadem, można mrozić, kisić, suszyć i wekować. Zapasy przydadzą się na „zimowy, smętny czas. "Takie letnie rarytasy, każdy będzie chętnie jadł.”


To książka, która przypomina jak ciekawie i pasjonująco można spędzić czas w rodzinnym gronie. Przy pracy, z której efektów możemy cieszyć się cały rok. Autorka przywołując swoje wspomnienia z dzieciństwa / tekst zadedykowała „Pamięci dziadka Antosia”/ przenosi nas w zupełnie inny świat. Świat to którego tęskni wielu dorosłych, mających w pamięci chwile na działce u babci i dziadka.

Piękne to wspomnienia i bardzo podobne do moich. Do dziś pamiętam smak i kolor porzeczek, agrestu, młodej marchewki wyrwanej z grządki i wypłukanej pod bieżącą wodą spływającą do wielkiej beczki....Zapach kwiatów i zieleń, która otaczała nas z każdej strony. Dziadek pochylony nad grządkami. Moje wakacje na działce... Ach… to był piękny, smaczny i pachnący czas… 
Dziękuję Autorce za odświeżenie wspomnień… 


Tym, którzy działki nie mają, autorka proponuje założenie ogródka na parapecie czy balkonie. Można w nim wyhodować – zioła, pomidorki karłowate czy groszek pnący. Takie hobby uczy odpowiedzialności. Aby roślina odwdzięczyła się plonami, trzeba o nią dbać. 

Na końcu książki znalazły się krótkie informacje m.in. jak suszyć zioła i owoce, jak wekować, zrobić sok z malin lub upiec ciasto z owocami. Nie zabrakło również kalendarzy, w których zaznaczone są miesiące, w których jest sezon na określone owoce lub warzywa.

Lektura to rodzinna - przywołuje wspomnienia, którymi możemy podzielić się z dziećmi i inspiruje do działania. A zatem konewki w dłoń! :-)


niedziela, 7 sierpnia 2016

Bozie, czyli jak wygląda Bóg?




Wiele książek dla dzieci powstaje jako odpowiedź na niekończące się pytania najmłodszych. W przypadku tej publikacji, autorka, Karolina Oponowicz zmierzyła się z trudnym tematem, jakim są religie na świecie. Na szczęście udało jej się dotrzeć do źródeł. Na pytania zebrane wśród dzieci odpowiadali przedstawiciele sześciu wyznań: judaizmu, katolicyzmu, prawosławia, protestantyzmu, islamu i buddyzmu. Cierpliwie i z wielką otwartością odpowiadali na często bardzo trudne pytania ciekawskich dzieci.

Bozie, czyli jak wygląda Bóg?
Karolina Oponowicz
il. Joanna Rzezak
Wydawnictwo Agora, 2016

To bardzo ciekawa książka, która pozwala zrozumieć różnice i poznać bliżej osoby różnych wyznań. Ich poglądy, myślenie, sposób życia. Co nas łączy, a co dzieli? Na te i wiele innych pytań znajdziecie tu odpowiedź.

Książka została podzielona na dziewięć rozdziałów. W pierwszym duchowni opowiadają o sobie. Mówią o tym jak żyją, jak wygląda ich zwykły dzień, często wspominają też swoje rodziny, tak jak pani Małgorzata, która jest diakonem w kościele luterańskim. Jej mąż jest proboszczem w kościele św. Trójcy w Warszawie. Wspólnie wychowują troje dzieci.

W kolejnym rozdziale duchowni odpowiadają na pytani dotyczące Boga. "Jak wygląda Bóg katolików, żydów, luteranów, prawosławnych, muzułmanów, buddystów?".


Książkę wzbogacają ilustracje Joanny Rzezak, która m.in. historie o wysłannikach Boga - Mojżeszu, Jezusie, Mahomecie i Buddzie przedstawiła w krótkich, komiksowych historyjkach.

sobota, 6 sierpnia 2016

O.G.R.Ó.D.



Kolejna książka w ciekawej serii Wydawnictwa Dwie Siostry, to spacer po 42 niezwykłych ogrodach i przykład na nieograniczoną pomysłowość i wyobraźnię ich twórców.

O.G.R.Ó.D.
Olśniewające Grządki i Rabatki Ówczesne i Dzisiejsze
tekst: Ewa Kołaczyńska
ilustracje: Adam Wójcicki
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2016
Seria: S.E.R.I.A.



Czym tak naprawdę jest OGRÓD? Dla wielu z nas to ucieczka od rzeczywistości, miejsce wypoczynku /ale by się nim stało, musimy w nim trochę najpierw popracować/ i okazja do bliskiego kontaktu z naturą.

Dzięki tej książce przekonacie się, jak wiele jeszcze innych funkcji mogą spełniać ogrody. Autorka prezentuje różnorodne przykłady z całego świata i różnych epok. Większość z nich to żywe dzieła sztuki, zmieniające się pod wpływem warunków atmosferycznych i pór roku.

Jak duża jest w nas potrzeba otaczania się zielenią, świadczy ogród, który powstał w betonowych szczelinach na jednej z ulic w san Francisco i na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Okazuje się, że nawet w najbardziej zatłoczonym miejscu można wygospodarować kawałek przestrzeni.


Ogrody to miejsca spotkań i wypoczynku. Dają wytchnienie i relaks. Mogą spełniać również rolę symboli i pomników, tak jak OGRÓD SCHODÓW w Awaji, w Japonii, który upamiętnia ofiary trzęsienia ziemi w Kobe, w 1995 roku.

Prawdziwego miłośnika zieleni nic nie ogranicza. Przykładem może być OGRÓD MOBILNY, który skonstruował mieszkaniec Holandii. W swojej przyczepie kempingowej ma rozkładany ogród przenośny. Co prawda roślinność w nim jest sztuczna, ale dzięki temu nie wymaga pielęgnacji, co niektórzy mogą uznać za zaletę.

niedziela, 24 lipca 2016

ŁĄKA i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy



Dzięki kolejnej książce z naklejkami Wydawnictwa Widnokrąg, poznacie bliżej mieszkańców łąki. Jednak owady tutaj opisane, spotkacie nawet we własnym domu i w okolicy.
Osa, biedronka, mucha, ważka, ćma, konik polny, motyl, pająk, żuk, trzmiel, ślimak -  to bohaterowie tego wydania. Każdego z nich autorka przedstawia w kilku zdaniach. A potem jak zwykle - dużo dobrej zabawy przy tworzeniu własnych stworów!


ŁĄKA i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy
Projekt książki i ilustracje: Justyna Styszyńska
Tekst: Michał Koziński
Wydawnictwo Widnokrąg, 2016

Owady, mają bardzo ważną rolę w ekosystemie. Łąkę zamieszkują te drapieżne i czyściciele natury oraz te pożyteczne, które zapylają rośliny. Nie brakuje tutaj również szkodników. Łąka to niesamowity mikroświat idealny do letnich obserwacji.

Jak zwykle w książce sporo ciekawostek /muchy lubią szary kolor, ważki to owady drapieżne, najszybsze ćmy latają z prędkością samochodu jadącego po ulicach miasta../ i ładnych ilustracji, które czekają na uzupełnienie.



To kolejna książka do czytania, oglądania i wyklejania.
Dzięki naklejkom znajdującym się na końcu książki
można zapełnić przygotowaną łąkę /i dzienną i nocną/ owadami.



Można tworzyć nowe stwory - np. osoćmę, motylomuchę, ważkomotyla...
Można też oswoić lęk przed pająkami - np. doprawiając mu skrzydła motyla.

czwartek, 21 lipca 2016

Pippi zawsze sobie poradzi i inne komiksy



Nosi za duże buty, by móc w nich kiwać palcami. Ma swoje sposoby na mycie podłogi i robienie naleśników. Trochę nieśmiała, szczególnie na proszonych przyjęciach. Nie lubi szkoły. Często wyprowadza z równowagi dorosłych. Poza tym - odważna, silna, o wielkim sercu i z głową pełną pomysłów. Taka właśnie jest Pippi! Za to ją lubimy!
Niedawno ukazał się drugi tom komiksów z jej przygodami. Dla wszystkich wielbicieli /dużych i małych/ tej niezwykłej dziewczynki, to kolejna porcja dobrej zabawy. A dla tych, którzy jeszcze Pippi nie znają - świetny początek znajomości.


Pippi zawsze sobie poradzi i inne komiksy
tekst: Astrid Lindgren
ilustracje: Ingrid Vang Nyman
przekład: Anna Węgleńska
Wydawnictwo Zakamarki, 2016
tom drugi

Co czeka na nas w środku? Dwanaście krótkich historyjek komiksowych, w których ta najsilniejsza dziewczynka na świecie m.in. staje w obronie słabszych udowadniając, że nie warto z nią zadzierać, z fantazją rozprawia się ze złodziejami, którzy chcieli ukraść jej cenny kufer - wrzuca ich na szafę w pokoju a potem tańczy z nimi polkę i serwuje kolację....


... ratuje dzieci z pożaru, wybiera się na proszony obiad, szuka spunka, urządza swoje przyjęcie urodzinowe, na którym wśród zaproszonych gości jest m.in. jej koń a wśród zabaw ulubiona w "niedotykanie podłogi", rozbiera choinkę i nie przeszkadza jej w tym wcale fakt, że .... nie ma w domu choinki:-)


Ach, jak dobrze, że gdy do willi Śmiesznotki przybywa jej ojciec - król Efraim Pierwszy Pończocha, Pippi decyduje w ostatniej chwili pozostać ze swymi przyjaciółmi i nie odpływa na wyspę Kurrekurredutt.  Bo przecież "Dla dzieci najlepsze jest uporządkowane życie. Szczególnie kiedy mogą porządkować je sobie same". Rozumie to nawet jej tata. A my cieszymy się z Tommym i Anniką, bo wiemy, że dzięki temu możemy liczyć na ich kolejne, wspólne fantastyczne przygody!



Komiksy z Pippi w roli głównej ukazywały się w Szwecji w piśmie dla dzieci "Klumpe Dumpe". Od 1957 roku do 1959 roku w każdym numerze, w specjalnej rubryce najmłodsi mogli przeczytać komiksy, które bazowały na opowiadaniach wydanych wcześniej w książkach Astrid Lindgren. W sumie powstało ich ponad trzydzieści.
Wydawnictwa Zakamarki, w 2015 roku z okazji siedemdziesiątych urodzin Pippi Pończoszanki rozpoczęło publikowanie odnowionych komiksów zawierających po dwanaście historyjek.

Szczerze polecam ich lekturę na lato i... przez cały rok!

O pierwszym tomie pisałam tutaj - KLIK.

Pippi się wprowadza

środa, 20 lipca 2016

Detektyw Miś Zbyś na tropie. Kosmos to za mało



Dzielny detektyw Miś Zbyś i jego asystent Borsuk Mruk mają już za sobą wizytę w Pszczelim Królestwie i pogoń za złodziejem kradnącym miód. Ścigali też przestępców na Dzikim Zachodzie.
W kolejnej, trzeciej części tego barwnego komiksu dla młodych czytelników, autorzy zabierają nas wraz z bohaterami w kosmos!

Detektyw Miś Zbyś na tropie. Kosmos to za mało
scenariusz: Maciej Jasiński
rysunki: Piotr Nowacki
kolor: Norbert Rybarczyk
Wydawnictwo Kultura Gniewu, 2016
seria: krótkie gatki

Tym razem detektyw Miś Zbyś i Borsuk Mruk przerywają swój urlop by przyjąć zlecenie od dwóch agentów, którzy przybyli do nich prosto z Księżyca! W dodatku rakietą! Para przyjaciół, którym nie straszne wszelkie wyzwania, chcąc pomóc w rozwiązaniu zagadki kradzieży akumulatorów i żarówek ze stacji kosmicznych, decyduje się na lot.


Ich zadaniem będzie odnalezienie przestępcy, którego działalność utrudnia m.in. loty promów z księżycowej bazy. Agenci dysponują na szczęście nagraniem, na którym detektywi mogą zobaczyć złodzieja. Już wiedzą, że muszą szukać kogoś zielonego, z długimi uszami i plecakiem.
Partnerzy przystępują do pracy. Jednak znalezienie złodzieja nie jest wcale takie proste. W bazie kosmicznej roi się od kolorowych stworków. Sami zobaczcie…


Na szczęście Miś Zbyś to doświadczony detektyw. Zna na pamięć elementarz detektywa i często korzysta z tej wiedzy. Nasi detektywi w pogoni za złodziejem będą musieli wykazać się wielką odwagą i sprytem. Czekają ich pościgi nie tylko w bazie na Księżycu, ale również w przestrzeni kosmicznej. Sterowanie rakietą choć na początku wyda im się dość łatwe zakończy się katastrofą. Ale nie zapominajcie, że nasi dzieli bohaterowie wychodzą cało z każdej opresji!



Nieustępliwi i dzielni kompani w końcu dopadną przestępcę, a jego spotka zasłużona kara.. Choć działał nie do końca ze złych pobudek, to jednak musi odpokutować swe winy.
W tym czasie Miś Zbyś wraz z Borsukiem Mrukiem będą odkrywać ciemną stronę księżyca :-)
W końcu każdemu należy się zasłużony odpoczynek!

Baza kosmiczna, pościgi, broń paraliżująca, teleportacja - ten komiks zapewni świetną porcję rozrywki najmłodszym czytelnikom /choć wiem, że czytają go również osoby zdecydowanie starsze niż przewiduje to seria KRÓTKIE GATKI/.
Akcja, humor, dużo kolorów a w niektórych momentach zaproszenie czytelników do pomocy w śledztwie - to wszystko sprawia, że warto dodać przygody Misia Zbysia na półkę z komiksami.
Zatem Drodzy Rodzice, jeśli Wasze dzieci dopiero zaczynają przygodę z czytaniem, lub po prostu lubią komiksy  - nie traćcie czasu. Czas przedstawić im tę niezwykłą parę bohaterów. Nadrabiajcie zaległości. My tymczasem zastanawiamy się, dokąd teraz autorzy wyślą Misia Zbysia. Gdzie go jeszcze nie było? Pod wodą??? :-)

Jesteście ciekawi....

 

O poprzednich komiksach pisałam tutaj:

http://wilczelektury.blogspot.com/2013/10/detektyw-mis-zbys-odsona-pierwsza.html

http://wilczelektury.blogspot.com/2014/12/detektyw-mis-zbys-na-tropie-zoty-soko.html

wtorek, 19 lipca 2016

Kostek. Pies nie z tego świata


Książka o przyjaźni na śmierć i życie.... Dla wszystkich, którzy tęsknią za utraconymi pupilami i dla tych, którzy szukają dla dzieci ciekawej i zabawnej lektury na wakacje...

Kostek. Pies nie z tego świata
tekst: Claire Barker
ilustracje: Ross Collins

przekład: Piotr Budkiewicz, Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo Media Rodzina, 2016


Kostek, ukochany pies córki Pepperów, po wielu szczęśliwych latach spędzonych w tej niezwykłej rodzinie, bardzo stary i zmęczony odchodzi z tego świata. Nie trafia jednak do Nieba, tylko do ...szafy Dusi - swojej małej pani. Kiedy z niej wychodzi, okazuje się, że jest duchem. Choć on widzi i czuje wszystko co go otacza, jego ukochana Dusia go nie dostrzega. Co najgorsze, pies każdego dnia obserwuje jak dziewczynka pogrąża się w rozpaczy po stracie najwierniejszego przyjaciela.






Trudno przyzwyczaić się do bycia duchem a jeszcze trudniej pogodzić się z faktem bycia niewidzialnym.  Kostek cierpi z tego powodu, jednak gdy pewnego dnia dostanie tajemniczy list z zaproszeniem na spotkanie, okaże się, że nie jest jedynym duchem - zwierzakiem w starej, ponad 900-letniej posiadłości rodziny Pepperów.

W starej stodole przy domu, mieszkają jeszcze inne duchy zwierząt - gąsior biblioteczny Gabriel, zając Walenty, małpka Orlando i chomik Marcin. Oni wszyscy również byli kiedyś pupilami swoich właścicieli. Teraz tworzą związek S.O.S - Stacjonarnych Opiekunów Spirytualnych.


Do tej pory zajmowali się dość błahymi rzeczami, niczym grupa dozorców troszczących się o domowe sprawy. To wszystko jednak zmieni się, gdy do lorda Peppera przyjdzie list, informujący o ogromnym długu, który powinien spłacić. Jeśli tego nie zrobi, straci posiadłość, która od wieków należy do Pepperów.
To ogromny cios dla całej rodziny.  Pieniądze nie miały dla nich do tej pory dużego znaczenia, dlatego nie mają żadnych oszczędności. Ekscentryczny lord i jego żona godzą się z myślą, że muszą sprzedać swoją posiadłość by spłacić dług. Ale nie ich córka Dusia! Sprzymierzeńców znajdzie wśród grupy S.O.S. Rozpoczyna się walka o dom! A jak pewnie się domyślacie - duchy są w stanie zrobić wiele, by zniechęcić potencjalnych klientów do kupna domu :-)



Z każdą kolejną stroną jest ciekawiej i zabawniej. To opowieść o wielkiej psiej miłości i wierności, której nie może przerwać śmierć. To również pełna przygód i humoru historia o przyjaźni, odpowiedzialności i odwadze. Nie zabrakło w niej czarnych charakterów, z którymi pięknie rozprawią się nasi niewidzialni pupile.
Polecamy jako wakacyjną lekturę wszystkim miłośnikom książek akcji, ze szczyptą humoru i nostalgii...  Duża czcionka i spory odstęp między wierszami ułatwią lekturę młodym czytelnikom.
Ponad 280 stron w niecałe dwa dni przeczytane przez 8-latka - to z pewnością dobra recenzja dla tej książki.
W planach lektura kolejnej części przygód Kostka.


piątek, 15 lipca 2016

Liczymy na spacerze




Z matematyką na spacer? Czemu nie?
Nasz świat składa się z cyfr a "Cyfry to taki mały, matematyczny alfabet.
Są potrzebne do liczenia, tak jak litery potrzebne są do pisania i czytania".
Autorka tej książki na wesoło i dzięki niebanalnym przykładom wyjaśnia najmłodszym czym są cyfry, a potem zaprasza do zabawy z matematyką – przez cały rok!


Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę
Emma Adbåge
ilustracje: Emma Adbåge
przekład: Marta Rey-Radlińska
Wydawnictwo Zakamarki, 2016


Zero = kiedy ktoś zje wszystkie ciastka i w torebce zostanie tylko powietrze. Wtedy mamy ZERO ciastek. Pusto! Nic! – to jeden z przykładów jakim posłużyła się Emma Adbåge, wyjaśniając najmłodszym CO TO SĄ CYFRY.

Dalej czytamy, że DWIE buzie potrzebne są potrzebne do całusa, koń ma CZTERY nogi, a gdy obetrzesz sobie wszystkie palce u stóp oprócz jednego, to będziesz miał DZIEWIĘĆ plasterków. Łatwo zapamiętać? :-)



Matematyka wiosną, latem, jesienią i zimą… W książce znajdziecie wiele zabaw, które możecie wykorzystać podczas całorocznych spacerów z dziećmi. Wiele z nich z pewnością znacie, ale czy przyszło wam do głowy by zmierzyć dżdżownicę, albo zagrać w bierki wykorzystując do tego patyki?



Butelkowe kręgle, malowanie kolorowych kamyków zebranych na plaży i liczenie chmur /gdy już się zmęczycie/. To niektóre propozycje na lato, które mogą się przydać w czasie wakacji.



W kółko i krzyżyk możecie pograć również poza domem. Wystarczy narysować  planszę na piasku lub kredą na asfalcie. Potrzebne będą jeszcze szyszki i kamyki i możecie przystąpić do gry!

Naprawdę dużo w tej książek pomysłów na ciekawe zabawy z dziećmi poza domem. W każdej z nich maluchy uczą się liczyć, dodawać, odejmować i segregować. Jest tu nawet gra, w której wykorzystano układ współrzędnych! Wystarczy narysować duży kwadrat, podzielić go  na pola, ponumerować kratki. A potem wykorzystać do gry, w której kładziemy zebrane wcześniej skarby /kamyki, szyszki, liście/ na odpowiednich polach. Np. "Połóż kamyk na A4". To dobry wstęp przed grą w statki, prawda?

To książka, która może być świetnym źródłem inspiracji nie tylko dla rodziców, ale również dla nauczycieli. Każda z tych propozycji to przykład na to, jak w prosty sposób naukę połączyć z zabawą. Nie ma przecież nic gorszego niż nuudne lekcje.... np. matematyki. 


Na końcu autorka wyjaśnia jeszcze czytelnikom o co chodzi z tym dodawaniem i odejmowaniem i na czym polega mnożenie i dzielenie. 
Wszystko w prosty i jasny sposób na zabawnych przykładach.



To jedna z książek, którą warto zapakować do wakacyjnego plecaka lub walizki. Choć przeznaczona jest dla młodszych dzieci, rozpoczynających przygodę z liczeniem, to zabawy w niej zawarte z pewnością przydadzą się nawet w przypadku tych, które z liczeniem świetnie sobie radzą.