Działka dziadka działkowicza


Miejskie ogródki działkowe. Zielone miejsce w mieście, z dala od ulicy i samochodów, pachnące kwiatami i tym, co zwisa z drzew i krzewów.... Po środku domek/altana z narzędziami miejscem na odpoczynek, wokół mnóstwo zieleni… Raj dla mieszczuchów i dzieciaków, które nie wyjeżdżają na wakacje.
W wierszowanej opowieści, dopełnionej rozpoznawalną już kreską, Katarzyna Bogucka opisuje jeden, pracowity dzień w rodzinnym gronie, spędzony na działce dziadka.
 
Działka dziadka działkowicza
tekst i ilustracje: Katarzyna Bogucka
Wydawnictwo Widnokrąg, 2016


Pracy jest sporo. Duża działka obfituje w smaczne warzywa i owoce, które potrzebują pielęgnacji. Mnóstwo tu kwiatów i zdrowych smakołyków. Zielony, pyszny groszek, młoda marchewka, krzaki porzeczkowe, jędrne ogórki, które można zjeść na surowo lub ukisić..
Szklarnia pachnąca pomidorami, drzewa pełne wiśni, jabłek i śliwek z których trzeba odganiać szpaki.  Dla każdego znajdzie się zajęcie, ale jest też czas na odpoczynek i chwilę relaksu.
Zabawy z wodą ze szlaucha, opowieści dziadka i pyszna woda z syfonu….
Wspomnienia......



Po zerwaniu plonów nic nie może się zmarnować. Można wymienić się z sąsiadem, można mrozić, kisić, suszyć i wekować. Zapasy przydadzą się na „zimowy, smętny czas. "Takie letnie rarytasy, każdy będzie chętnie jadł.”


To książka, która przypomina jak ciekawie i pasjonująco można spędzić czas w rodzinnym gronie. Przy pracy, z której efektów możemy cieszyć się cały rok. Autorka przywołując swoje wspomnienia z dzieciństwa / tekst zadedykowała „Pamięci dziadka Antosia”/ przenosi nas w zupełnie inny świat. Świat to którego tęskni wielu dorosłych, mających w pamięci chwile na działce u babci i dziadka.

Piękne to wspomnienia i bardzo podobne do moich. Do dziś pamiętam smak i kolor porzeczek, agrestu, młodej marchewki wyrwanej z grządki i wypłukanej pod bieżącą wodą spływającą do wielkiej beczki....Zapach kwiatów i zieleń, która otaczała nas z każdej strony. Dziadek pochylony nad grządkami. Moje wakacje na działce... Ach… to był piękny, smaczny i pachnący czas… 
Dziękuję Autorce za odświeżenie wspomnień… 


Tym, którzy działki nie mają, autorka proponuje założenie ogródka na parapecie czy balkonie. Można w nim wyhodować – zioła, pomidorki karłowate czy groszek pnący. Takie hobby uczy odpowiedzialności. Aby roślina odwdzięczyła się plonami, trzeba o nią dbać. 

Na końcu książki znalazły się krótkie informacje m.in. jak suszyć zioła i owoce, jak wekować, zrobić sok z malin lub upiec ciasto z owocami. Nie zabrakło również kalendarzy, w których zaznaczone są miesiące, w których jest sezon na określone owoce lub warzywa.

Lektura to rodzinna - przywołuje wspomnienia, którymi możemy podzielić się z dziećmi i inspiruje do działania. A zatem konewki w dłoń! :-)


Komentarze

  1. Ja też mam wspomnienia działkowe i ciekawa jestem tej książki! A tak w ogóle to ogródki działkowe zaczynają znowu być na topie :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza