Pudle i frytki


To nie takie proste opuścić swój dom i wyruszyć na poszukiwanie nowego… Jeszcze trudniej zaaklimatyzować się w nowym miejscu. O ile jest łatwiej, gdy tubylcy okażą swoje wsparcie i sympatię.
Świetna lektura dla młodego czytelnika. Oszczędna w słowach, wspaniale zilustrowana. Z dużą siłą przekazu. Daje do myślenia i jest dobrym pretekstem do rozmów z dziećmi o migracji i tolerancji dla odmienności…. O podobieństwach i różnicach. I o tym, że to nie powód, aby się nie lubić... 
Pudle i frytki
tekst i ilustracje: Pija Lindenbaum
przekład: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2017

W pewnym kraju, pełnym pysznych ziemniaków żyją trzy psy i szczeniak. Jest im tu bardzo dobrze. Mają dom z basenem i miło spędzają czas.. Jednak gdy nadchodzi susza, zaczyna im brakować wielu rzeczy do życia. Niebawem zabraknie wody i jedzenia, więc psy podejmują decyzję o opuszczeniu swego kraju. To nie jest łatwa decyzja. Ale przecież nikt nie chce umrzeć z głodu. Co zabrać w podróż? Czy w łodzi znajdzie się miejsce dla szczeniaka? Przed bohaterami trudne decyzje, a potem sztorm na morzu… 


Gdy wreszcie po wielu dniach i nocach dopłyną do lądu/innego kraju na miejscu powitają ich dwa sympatyczne pudle. Trzeci nie ucieszy się na ich widok… Trudno nie zauważyć jego wrogiego nastawienia. Żałuje im jedzenia, kpi z ich stroju i nie wpuszcza na noc do domu. Jak zakończy się ta historia? Czy będzie happy end? 


Pija Lindenbaum nie unika trudnych tematów. Pisze dla przedszkolaków, ale jej historie trafiają również do dorosłych. Tym razem stworzyła opowieść pełną emocji. Ogromną rolę ogrywają tu ilustracje. Mali czytelnicy z pewnością zwrócą uwagę na to, jak uczucia i nastawienie do swoich gości wyrażają pudle. Różnice, podobieństwa… Inne zwyczaje, potrawy… Niech Was nie dziwi, że psy żywią się ziemniakami /pudle gustują we frytkach!/ i lubią słodycze. Tu przecież chodzi o coś zupełnie innego.. Baardzo polecam! Do lektury, rozmów i rozważań...

Komentarze