Remek marzyciel

  
Każdemu wolno marzyć! Nawet ślimakom! 

Remek marzyciel
tekst i ilustracje: Anne Crausaz
przekład: Anna Nowacka – Devillard
Wydawnictwo Widnokrąg, 2017


Remek to owoc miłości ślimaka Wirgiliusza i Lucynki, którzy poznali się pewnej wiosny… Dziś są rodzicami gromadki dzieci. Znudzony prozą życia i swoim wyglądem, najstarszy z nich, Remek marzy czasem o lepszym życiu. Jak każdy… 

Często wydaje nam się, że to co inne, nieznane jest lepsze… Ach, jak miło by było móc choć przez chwilę stać się kimś innym.. 
Remek zastanawia się jak by to było być ślimakiem - stonogą, jeżozwierzem, czarnym baranem, ośmiornicą a nawet strasznym wilkiem? 
Więcej koloru, szaleństwa, odwagi…. On marzy, a czytelnik przewracając strony książki uśmiecha się szeroko. 

 



Tekstu tu niewiele. W sam raz dla maluchów, z którymi wspólnie możemy pośmiać się w trakcie lektury. Proste obrazy zachęcają do własnych eksperymentów rysunkowych. W co jeszcze można by zmienić Remka? Po lekturze warto narysować swoje propozycje. Można też po prostu poleżeć i pomarzyć o innym wcieleniu dla samego siebie. A potem… Potem wrócić do własnej postaci i kolejnych lektur.
A powroty są zawsze najlepsze, gdy ktoś bliski na nas czeka...Może czekać, nawet gdy się tego nie spodziewamy.. Tak jak na Remka czekała Martynka. Pewnie by się nie spotkali, gdyby był np. baranem.. Dlatego dobrze być sobą, choć warto czasem trochę pofantazjować. I o tym właśnie jest ta opowieść...


Czytając tę historię, trudno uniknąć skojarzeń z sympatycznym słoniem Pomelo /seria Wyd. Zakamarki/. On też dużo rozmyśla i fantazjuje. Myślę, że obaj bohaterowie świetnie by się dogadali. Kto wie? Może nawet są sąsiadami?