Julian i Irena Tuwim dzieciom



Julian i Irena Tuwim dzieciom
tekst: Irena Tuwim i Julian Tuwim
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2016

Irena i Julian Tuwim. Niezwykłe rodzeństwo. Na ich twórczości wychowało się wiele pokoleń. Zarówno Julek urodzony w 1894 roku i o cztery lata młodsza Irena, swoje życie poświęcili pisaniu, a ich teksty odegrały ważną rolę w historii literatury. Julian od wczesnego dzieciństwa karmiony wierszami i piosenką, przez siostrę uważany był za ... czarodzieja. Jego nieobecność w domu siostra opłakiwała gorzko i boleśnie... Był jej wiernym towarzyszem zabaw, obrońcą i przyjacielem.

O ile Julian Tuwim bezsprzecznie kojarzony jest z twórczością dla młodych czytelników, to jego siostra większości z nas zapadła w pamięć jako tłumaczka literatury dziecięcej. Najbardziej znane jej przekłady to przygody Kubusia Puchatka, "Mary Poppins" Pameli Lyndon Travers, czy "Pięcioro dzieci i coś" Edith Nesbit.
Ten zbiór przypomina, że jest również autorką wierszy i opowiadań, które ja dzięki lekturze, wygrzebałam z zakamarków pamięci...

Ponad czterdzieści tekstów autorstwa Juliana i Ireny Tuwim otrzymało ciekawą oprawę graficzną. Autorem ilustracji jest Adam Pękalski - laureat licznych nagród i wyróżnień w konkursach plastycznych. Od 2007 roku mieszka w Turcji, gdzie prowadzi zajęcia z projektowania graficznego i ilustracji na Uniwersytecie Bilkent. I choć nie wszystkie ilustracje podbiły me serce, to i tak uważam, że to bardzo udane wydanie!


Tom otwierają wiersze Juliana Tuwima.  A tu m.in. "Okulary" i ich sklerotyczny właściciel Pan Hilary, "Dyzio marzyciel", "Gabryś", "Zosia Samosia", i wiersz "O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci".


Kolejny rozdział to wiersz Ireny Tuwim "Marek Wagarek", którego nie znałam. Muszę przyznać, że to było miłe spotkanie, choć właśnie wizerunek Marka nie przypadł mi do gustu, ze względu na jego uzębienie:-)

"Była raz sobie chłopiec Marek,

uczeń IVb, Wagarek.

Zapytacie: - To przezwisko?

I przezwisko i nazwisko..."
I tak przeplatają się w tej książce wiersze i opowiadania dwójki autorów. Tu rewelacyjny "Spóźniony słowik" Juliana Tuwima, który większość mężczyzn cytuje wracając późno do domów...;-)
I opowiadanie Ireny Tuwim "O pingwinie Kleofasku", mieszkańcu bieguna południowego, który pewnego dnia wsiadł do samolotu i wzbił się w powietrze.... Znacie? Pamiętacie?
Nie zabrakło również wiersza o "Lokomotywie", "Słoniu Trąbalskim". Jest "Pan Maluśkiewicz i wieloryb", "Bajka o popie i jego parobku Jołopie" i "Bajka o rybaku i rybce".

Jedna z moich ulubionych ilustracji...



Jest tu również świetny wiersz Ireny Tuwim dzięki, któremu dzieci poznają abecadło - "Co okręt wiezie" i opowiadanie "Pampilio" o pewnej Krainie Zwierząt, w której panował głód...


To książka, którą szczerze polecam! Warto by znalazła się w biblioteczce Waszych dzieci. Myślę, że zarówno duzi jak i mali czytelnicy, będą czerpali z niej wiele radości. Wisienką na tym torcie wspaniałości, są fragmenty wspomnień Juliana i Ireny dotyczące ich dzieciństwa.