Moje książeczki. Księga pierwsza

Czarny kot, w czerwonych butach pojawił się na tylnej okładce książek dla dzieci w 1959 roku. Autorem tego rysunku firmującego serię "Moje książeczki" jest Zbigniew Rychlicki.

Niech  "Moje Książeczki. Księga pierwsza" rozpoczną sentymentalna podróż do krainy dzieciństwa. - pisze we wstępie do zbioru Katarzyna Piętka, redaktor serii.

Moje książeczki. Księga pierwsza
wydanie zbiorowe
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2015

Siedem opowieści w niezmienionej szacie graficznej zebranych w jeden tom. Wydawnictwo Nasza Księgarnia, po sukcesie kolekcji „Poczytaj mi, mamo” przypomina kolejną, klasyczną i popularną serię. Jestem pewna, że z wielką radością i sentymentem biorą ją do rąk rodzice wspominając dziecięce lata.
Seria "Moje książeczki" to zbiór tekstów najwybitniejszych polskich i zagranicznych autorów, zilustrowanych przez uznanych artystów. Najczęściej wydawane w twardej oprawie, z wyklejką w pionowe pasy. W latach 70-tych zaczęły się pojawiać wydania broszurowe. Zmniejszyła się też ilość tytułów wydawanych rocznie. Ale średnie nakłady wynosiły 30,40 lub 60 tysięcy. Zdarzały się również tytuły, które osiągały 100 lub 200 tysięcy nakładu!


W moich wspomnieniach lektur z dawnych lat pozostały głównie obrazy. Na widok okładek i ilustracji z tej książki przypominają mi się wyprawy do miejskiej biblioteki. "Moje książeczki" w formacie A4 stały na nich w szeregu. Często po nie sięgałam.
Kiedy wzięłam tę książkę do ręki, jak urzeczona przewracałam strony. Wróciły wspomnienia.
Nie liczyłam na to, że moi synowie podzielą mój zachwyt. Myliłam się. Pewnej niedzieli Młodszy zażyczył sobie czytania na głos tych opowieści. Nie ukrywam, że historie nie są najkrótsze. Każda z nich to niemal 20 min. czytania. Okazało się, że właśnie 7 -latek ma na tyle cierpliwości, by wysłuchać ich do końca i ... prosić o jeszcze! I tak czytaliśmy... /oczywiście nie wszystkie siedem w jeden dzień/.

O Białogrzywku, który nie jest zwykłym koniem...

O małej, dzielnej myszce, która żeglowała na statku z sosnowej kory.
Ona wiedziała, że nawet w największym niebezpieczeństwie nie wolno tracić nadziei.
O wesołej Ludwiczce, która chciała mieć równie wesołego przyjaciela. Wyruszyła więc na poszukiwanie kogoś takiego, kto będzie miał zawsze słodki humor i nigdy się nie złości.
 Jest tu opowieść o pięciomiesięcznej dożycy Zuzannie, która odkrywa świat.
I o małym Piotrusiu, który uwielbiał opowieści mamy. Ale jak każdy maluch lubił trochę pogrymasić i zdarzało mu się wyprowadzić mamę z równowagi...
Jest zabawna opowieść o wielkim wyścigu, który urządziły ślimaki.
Pierwszą nagrodę miał otrzymać ten, kto ostatni dojdzie do mety!
I o rozpieszczonej królewnie, której znudziły się wszystkie zabawki i zapragnęła złotego koszyczka. Z rozkazu króla na poszukiwanie wyrusza w świat Jaś- dobosz.

Na końcu znajdują się krótkie biografie autorów i ilustratorów, których prace znajdują się w tym tomie.
Gruby, pożółkły papier, piękne ilustracje, mądre, ponadczasowe teksty.... Nic dziwnego, że "Moje książeczki. Księga pierwsza" zostały uznane  Najlepszą książką dla młodych czytelników 2015, jak czytamy na stronie wydawnictwa.


Księga pierwsza, oprawiona w twardą okładkę zawiera takie historie:
  1. Helena Bechlerowa „Koniczyna pana Floriana” z ilustracjami Krystyny Witkowskiej
  2. Adam Bahdaj „Podróż w nieznane” z ilustracjami Marii Mackiewicz
  3. Anna Świrszczyńska „O wesołej Ludwiczce” z ilustracjami Janiny Krzemińskiej
  4. Ada Kopcińska „Prawie wszystkie przygody Zuzanny” z ilustracjami Mirosława Pokory
  5.  Helena Bechlerowa „Zajączek z rozbitego lusterka” z ilustracjami Hanny Czajkowskiej
  6. Adam Bahdaj „Wielki wyścig” z ilustracjami Ignacego Witza
  7. Hanna Januszewska „Złoty koszyczek” z ilustracjami Bożeny Truchanowskiej
Teraz czekamy z Młodszym na kolejny tom...

Komentarze

  1. Przepiękne. Z radością i sentymentem czytamy je na nowo.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz