Nieja i ja



"Nieja i ja" to debiut literacki Antoniny Kasprzak. Trzeba przyznać, że bardzo udany. Wciągająca lektura z pięknymi ilustracjami Katarzyny Bukiert może być ciekawą propozycją na wakacje lub pięknym prezentem dla kogoś, kto czeka na pojawienie się przyjaciela w jego życiu.


Nieja i ja
tekst: Antonina Kasprzak
ilustracje: Katarzyna Bukiert
Wydawnictwo Bis, 2017
wiek: 7+


Irenka to uczennica klasy trzeciej. Nie ma wielu koleżanek. Jej zdaniem, to dlatego że nie jest tak doskonała jak np. Amelia, z którą każdy chce się zaprzyjaźnić.
Tata Irenki wyjechał jakiś czas temu za granicę, do pracy i ...postanowił tam zostać na zawsze. Dziewczynka wraz z mamą musiały opuścić swoje mieszkanie w bloku i zamieszkać z babcią, w jej starym, wymagającym remontu domu.
Zapracowana mama, pisząca doktorat z historii nie podejrzewa nawet, jak jej córka czuje się samotna i odrzucona..

Czego tak naprawdę brak dziewczynce? Oczywiście bliskiej osoby, przyjaciół.  Pewnego dnia jej marzenie się spełni. Najpierw w jej domu, a dokładnie na strychu, pojawi się mała istota i imieniu NIEJA. Ta niezwykła dziewczynka /którą widzi tylko Irenka/ należy do innego, równoległego świata. Okaże się, że to właśnie ona wyjada musztardę i ketchup z lodówki. I to ona rozrzuca po kuchni pestki dyni!Do tej pory mama wciąż oskarżała o to swoją córkę!
Dziewczynki bardzo się zaprzyjaźnią i od tej pory będą miło spędzać czas. Przy okazji Nieja skorzysta na tym, wyjadając zapasy ze spiżarni. Zdobędzie się nawet na coś w rodzaju pochwały:

"Wy tutaj, w trójwymiarze jesteście, bez urazy, trochę prymitywni, ale jedzenie macie genialne."
 
Wraz z pojawieniem się tej małej istotki, w domu Irenki zacznie bywać też pewien mężczyzna, który jak podejrzewa dziewczynka nie ma dobrych zamiarów. Szymon Panek, interesuje się historią i prowadzi antykwariat. Tym zdobędzie względy mamy.. Zaczną się codzienne telefony, wizyty.
Irenka podejrzewa jednak, że Panek bardziej niż mamą interesuje się rodzinnym skarbem, który prawdopodobnie ukryty jest w ich domu. W rozwiązaniu tajemnicy pomoże dziewczynce Franek, bratanek pana Szymona oraz oczywiście Nieja. Bez jej pomocy z pewnością nie poszłoby to tak gładko... Irenka odnajdzie skarb wujka Zbyszka i zyska nowych przyjaciół.

Nieja i Franek będą wspierać Irenkę w rozwikłaniu rodzinnej tajemnicy. Trzeba działać szybko, bo Panek, może przy okazji złamać serce jej mamie! Muszą udowodnić, że to oszust któremu tak naprawdę zależy tylko na skarbie! Dzięki Niei dziewczynka odbędzie podróż w czasie.
Na jeden dzień stanie się swoją prababcią Irenką /po której otrzymała imię/. Wszystko po to, by dowiedzieć się, gdzie mógł zostać ukryty rodzinny skarb.
Przy okazji, dla dziewczynki /oraz czytelników/ będzie to krótka lekcja historii. Pozna realia w jakich żyła jej prababcia. Inne  stroje i zwyczaje lat 30-tych XX wieku. Kto wie? Może ktoś z młodych czytelników po tej lekturze zacznie bardziej interesować się historią swojej rodziny?

Autorka w swojej książce porusza często występujący w opowieściach dla dzieci temat samotności i odrzucenia... Wystarczy tylko trochę różnić się od innych, by stać się klasowym odmieńcem. Irenka, wyśmiewana w szkole z powodu biedy, oryginalnego  imienia, a nawet faktu, że opuścił ją ojciec, nie ma w życiu lekko. Jednak to nie tylko opowieść o tym, jak ważna w życiu każdego z nas jest bratnia dusza. To również pełna niezwykłych zdarzeń historia z odrobiną magii i dreszczyku emocji.

Mnie bardzo podobały się także rozmowy pomiędzy Irenką a Nieją... Istotą, której pochodzenia nasza wyobraźnia nie ogarnie, jak twierdzi ta niezwykła i nieco przemądrzała osóbka.
"Wy w tym trójwymiarze macie taką zamkniętą perspektywę i ścisłą hierarchię, ale fajnie że umiecie się w tym krótkim czasie tak dobrze bawić. I tak lubić."

Myślę, że powyższe słowa Niei, mogą być niezłym podsumowaniem tej lektury. Książkę czyta się szybko i co ciekawe - w tak krótkim czasie, można się świetnie przy niej bawić!


Polecam zajrzenie na stronę ilustratorki.