ŁĄKA i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy



Dzięki kolejnej książce z naklejkami Wydawnictwa Widnokrąg, poznacie bliżej mieszkańców łąki. Jednak owady tutaj opisane, spotkacie nawet we własnym domu i w okolicy.
Osa, biedronka, mucha, ważka, ćma, konik polny, motyl, pająk, żuk, trzmiel, ślimak -  to bohaterowie tego wydania. Każdego z nich autorka przedstawia w kilku zdaniach. A potem jak zwykle - dużo dobrej zabawy przy tworzeniu własnych stworów!


ŁĄKA i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy
Projekt książki i ilustracje: Justyna Styszyńska
Tekst: Michał Koziński
Wydawnictwo Widnokrąg, 2016

Owady, mają bardzo ważną rolę w ekosystemie. Łąkę zamieszkują te drapieżne i czyściciele natury oraz te pożyteczne, które zapylają rośliny. Nie brakuje tutaj również szkodników. Łąka to niesamowity mikroświat idealny do letnich obserwacji.

Jak zwykle w książce sporo ciekawostek /muchy lubią szary kolor, ważki to owady drapieżne, najszybsze ćmy latają z prędkością samochodu jadącego po ulicach miasta../ i ładnych ilustracji, które czekają na uzupełnienie.



To kolejna książka do czytania, oglądania i wyklejania.
Dzięki naklejkom znajdującym się na końcu książki
można zapełnić przygotowaną łąkę /i dzienną i nocną/ owadami.



Można tworzyć nowe stwory - np. osoćmę, motylomuchę, ważkomotyla...
Można też oswoić lęk przed pająkami - np. doprawiając mu skrzydła motyla.
Tutaj ważka, która jest drapieżnym owadem przerobiona na ważkobiedronkożukoślimaka.

Tak jak i poprzednio dobra zabawa i ciekawe doznania estetyczne gwarantowane, bo
Justyna Styszyńska przepięknie oddała na ilustracjach barwy łąki, zarówno dzienne jak i nocne.


Szał pokemonowy ogarnął świat.A tak jak pisze autor bloga gdziewyjechac.pl jest tyle rzeczy, które można łapać zamiast nich. W realnym świecie. Wystarczy włączyć aplikację, którą macie od urodzenia zainstalowaną w swoich oczach!
"Boli mnie tylko, choć nie wkurza, męczy, choć nie dobija, że współczesne dzieciaki/młodzież nierzadko będą znać wszystkie nazwy wirtualnych stworków zerowo ukorzenionych w naszym kręgu kulturowym a nie będą rozróżniali liścia dębu od klonu albo ćmy od motyla. Nie pokażą palcem parzącej pokrzywy, nie wyobrażą sobie kłującego ostu. Być może nie będę umieli odczytywać starych map."

Tak, to prawda... Dlatego ta książka może być dobrym pretekstem do zabawy czy to na łące czy w mieście. Na spacerach szukajcie ciekawych i rzadkich gatunków drzew, roślin lub ptaków.... A na łące za znalezienie biedronki - przyznajcie 100 pkt. Na co można je wymienić - to zależy już od Was! Dobrej zabawy! Ja już ją wprowadziłam w życie :-)

Polecam poprzednie książki z tej serii:

http://wilczelektury.blogspot.com/2015/05/las-i-jego-zwyklli-niezwykli-mieszkancy.html

http://wilczelektury.blogspot.com/2016/01/bieguny-i-ich-zwykli-niezwykli.html

Komentarze

  1. Zgadzam się, nie ma lepszej aplikacji od ludzkich oczu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz