Naciśnij mnie



Kilka kropek, a ile zabawy! Dajcie się porwać kolorowym plamom, które bawią już miliony ludzi (i nie tylko dzieci!) na całym świecie! Jeśli jeszcze nie znacie tej oryginalnej książki, koniecznie poszukajcie jej w księgarniach! W tym roku ukazało się nowe, dwujęzyczne wydanie.

Naciśnij mnie
wydanie polsko-francuskie (dwujęzyczne)

tekst i ilustracje: Herve Tullet
przekład: Marta Tychmanowicz
Wydawnictwo Babaryba, 2018


Książka to oryginalna. Tekstu w niej bardzo mało, ilustracje są i owszem. To raptem kilkanaście kolorowych kropek na białym lub czarnym tle. W czym tkwi cała tajemnica? Chyba w dziecięcej wyobraźni! Kolorowe kropki na ilustracjach przemieszczają się, turlają po całej stronie, a nawet zwiększają swój rozmiar!
Jak to się dzieje? Dziecko musi oczywiście im w tym pomóc - naciska na kropki, pociera, potrząsa, klaszcze, dmucha.... Jest przy tym mnóstwo śmiechu i zabawy!
 
Interaktywna książka Hervé Tulleta jest międzynarodowym hitem. Została wydana w ponad 20 krajach, trafiła m.in. na listę bestsellerów „New York Timesa”. Zdobyła wiele nagród. To niesamowite, że w dobie tabletów i smartfonów wciąż bawi i zachwyca. Małe dzieci nie chcą wypuszczać jej z rąk. Każą czytać sobie polecenia i …. piszczą z radości przewracając kolejne strony. Niezwykłe, prawda? ;-)

Ale, ale… Dzieciaki świetnie się przy niej bawią, ale to również książka edukacyjna. Nie tylko ze względu na dwujęzyczność. W trakcie zabawy dzieci uczą się rozpoznawania kolorów, liczą, ćwiczą spostrzegawczość i uważność. 
Hervé Tullet jest autorem wielu innych książek, gdzie kropki grają główną rolę i nie tylko. Wśród najbardziej uwielbianych znajdują się m.in.: Kolory, Figle migle, Och! Książka pełna dźwięków, Super Tata, Turlututu, A kuku, to ja!
Niedawno ukazała się kolejna interaktywna książka zasilana dziecięcą wyobraźnią - Porysuj mnie. Pełno w niej zadań i zabaw. Można w niej rysować, kolorować, bazgrać i ozdabiać kropki. 

Szukacie świątecznego pakietu dla najmłodszych, który dostarczy mnóstwo radości i dobrej zabawy całej rodzinie? Może książki Hervé Tulleta?