Sam w domu


Nie od dziś wiadomo, że dobra książka dla dzieci, to taka przy której dobrze bawią się również dorośli. W tej historii wielu z nas przejrzy się jak w lustrze... 
Najnowsza opowieść o parze niezwykłych przyjaciół to dowcipnie napisana i pięknie zilustrowana historia o przywiązaniu, smutku, zazdrości. To również podpowiedź jak smutek przekuć w działanie.

Sam w domu
tekst: Lotta Olsson
ilustracje: Maria Nilsson Thore
przekład: Agnieszka Stróżyk

Wydawnictwo Zakamarki, 2016
wiek: 3+




Mrówkojad i orzesznica to para przyjaciół. Wiele razem przeżyli. W poprzednich książkach organizowali konkurs na najdziwniejsze zwierzę, wyruszali w podróż bez wyjeżdżania, zastanawiali się nad sensem życia... Najnowsza opowieść to książka obrazkowa, przeznaczona dla nieco młodszego czytelnika. Tym razem mrówkojad będzie musiał zmierzyć się z wieloma uczuciami, których doświadczy pod nieobecność swej przyjaciółki.
Mrówkojad i orzesznica nie mieszkają razem, ale często się widują. Orzesznica dba o porządek, dobrze i smacznie gotuje. Samotny mrówkojad spędza u niej całe dnie ze swoją ulubioną szmacianą przytulanką - Karolem Gustawem. Aż tu nagle orzesznica zapragnie mieć wychodne! :-)




Wybiera się na kurs Zdrowe słodycze, na który zaprosił ją kret mieszkający z drugiej strony lasu. Łatwo się domyślić jak będzie się czuł mrówkojad, widząc jak jego przyjaciółka szykuje się do wyjścia. Tak, tak…  Smutek i żal… a może nawet zazdrość?

"Na co mu ta ciekawość, skoro i tak niewiele mu już tego życia zostało" - mamrocze pod nosem, mając na myśli, oczywiście, tego starego kreta Stellana.


Orzesznica zdaje się niczego nie dostrzegać. Łaskawie pozwala mu zostać w swoim domu i wychodzi. A mrówkojad pogrąża się w bólu i samotności… Tylko łzy jakoś nie chcą płynąć z oczu. Ale, ale… Na łzy przecież najlepsze jest krojenie cebuli! Ha!
Przy cebuli może sobie wreszcie wypłakać swój ból, smutek, samotność... 
Kiedy już skroi całą cebulę wpadnie na kolejny pomysł. Bo przecież trzeba będzie jakoś wykorzystać tę ogromną ilość posiekanego warzywa... tego wyciskacza łez...



Choć w tej historii popłynęło wiele łez - opowieść to zabawna. Ale jak zwykle w przypadku tej autorki - skłaniająca do refleksji. Czym jest przyjaźń? Dlaczego tak ważne jest poczucie wolności i zaufanie? 
To książka, która z pewnością wzbudzi wiele emocji u każdego z członków rodziny.
Jestem więcej niż pewna, że niejedna z nas Drogie Czytelniczki rozpozna na powyższej ilustracji swoją kuchnię. Prawda, że tak mniej więcej wygląda, gdy wracacie po dłuższej, lub krótszej nieobecności w domu? ;-)
Ta zabawna i mądra opowieść może być również wspaniałą lekturą dla wszystkich "mrówkojadów", których "orzesznice" wzięły sobie urlop od życia i wyskoczyły na warsztaty, wyjechały w delegację, wyruszyły na spotkanie z przyjaciółmi. Przeczytajcie książkę wspólnie z dziećmi, a potem zamiast płakać i rozpaczać - zabierajcie się do pracy! :-)