Rak Nieborak

- Mamo, poczytaj mi przed snem książkę o raku nieboraku - prosi Młodszy.
- Że co? O jakim raku? - pytam i robię w myślach przegląd książek jakie znajdują się w domu. Już ogarnia mnie panika. Potem wyrzuty sumienia, że biblioteczka domowa ma braki...
Nie mamy synku takiej książki - mówię ze skruchą.
- Jak to nie? Mamy o tym nieboraku co wrzucał różne rzeczy do kibelka (!), noooo wiesz, mamo - mówi spokojnie Młodszy.
Nagle spływa na mnie oświecenie!
- Ach, o to chodzi! :-)))

Draka Ekonieboraka
Emilia Dziubak, Eliza Saroma - Stępniewska, Iwona Wierzba
ilustracje: Emila Dziubak
Wydawnictwo ALBUS,2012



Znacie tę książkę?
Więcej o niej tutaj.
A ja pewnie niedługo o niej napiszę. W końcu jestem fanką Emilii Dziubak!

Komentarze

  1. Matko, a ja pomyślałam, że wtajemniczasz dzieci w tematy nowotworowe, uf!
    Przypomniałaś mi, że to już jakoś rok mija, gdy ostatni raz mieliśmy ją w czytaniu, zgroza! Natychmiast trzeba nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mi temat nowotworowy w ogóle przez myśl nie przeszedł! Miałam przed oczami wielkiego RAKA ze szczypcami, który jest bohaterem książki i ogarnęła mnie panika, że jednak moja skleroza już coraz bardziej postępuje...

      Usuń
  2. I ja jestem fanką pani Emilii, a "Draka Ekonieboraka" do przeczytania koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie wstrzeliliśmy się z tym Rakiem Nieborakiem 21 marca, był wtedy Dzień Ziemi! Ale "Drakę .." warto czytać cały rok! Polecamy baaardzo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba musimy założyć fanklub Emilii Dziubak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zamówiłem "Łazienkowe pytania" i myślę, że Ekonieborak wypłynie znów, niejako przy okazji. Mam nadzieję, że połączone siły tych książek sprawią, że chłopaki zaczną gasić światło w pokoju wychodząc. I pamiętać o innych rzeczach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Łazienkowe pytania" mamy i owszem i już ze wszystkich stron czuję się kontrolowana. "Mamo, zakręć wodę!', "Kto nie zgasił światła w łazience?" - woła Starszy a ja się tłumaczę, że ja, że wracam tam za chwilę i dlatego i że przepraszam i że proszę... co to się porobiło...

      Usuń
    2. U nas, mimo narzuconego przeze mnie reżimu, ciągle to ja łażę i gaszę, i spod prysznica wyganiam i krany zakręcam, i z kosza do worków na segregację przekładam. Ale jestem dobrej myśli i wierzę, że kiedyś terror zaowocuje :P

      Usuń
    3. Ja właśnie zbieram owoce terroru. Teraz to ja jestem uczniem... wrrr!

      Usuń

Prześlij komentarz